Rolnik szuka żony

Wiktor z „Rolnik szuka żony” zmienił zdanie o miłości. Padło zaskakujące wyznanie

Dla większości rolników znalezienie miłości jest trudniejsze niż praca na gospodarstwie. Jednak Wiktor nagle zmienił zdanie. Uczestnik „Rolnik szuka żony” przyznał, że miłość przychodzi mu zaskakująco łatwo. Czy jego słowa oznaczają, że między nim a jedną z kandydatek wydarzyło się już coś więcej?

  • Bohaterowie nowego sezonu stanęli przed trudnym zadaniem i próbują otworzyć swoje serca na nowe relacje.

  • Drugi odcinek programu „Rolnik szuka żony” zostanie wyemitowany już w niedzielę, 13 września o godzinie 21:25 na antenie TVP1.

  • Tuż po nim widzowie zobaczą format „Rolnik szuka żony. Odwiedziny”, w którym Grzegorz Dobek sprawdza, jak potoczyły się losy uczestników poprzednich edycji.

Praca na roli prostsza niż miłość


Bohaterowie programu na co dzień zarządzają dużymi gospodarstwami i nie boją się ciężkiej pracy fizycznej. Kiedy jednak przychodzi czas na randki, pojawia się stres. Okazuje się, że dla wielu z nich zarządzanie ziemią jest o wiele łatwiejsze niż budowanie relacji romantycznych.

Myślę, że prowadzenie gospodarstwa jest łatwiejsze niż znalezienie miłości – przyznał z uśmiechem Łukasz, który łączy pracę na roli z zawodem informatyka.

Nie wszyscy uczestnicy mają jednak identyczne zdanie na ten temat. Zupełnie inne podejście zaprezentował Wiktor, który jeszcze do niedawna myślał w podobny sposób, ale teraz dostrzega w relacjach nową szansę. Być może to czytelny sygnał, że w jego sercu pojawiły się już pierwsze poważne uczucia do jednej z kandydatek.

Na początku mi się zdawało, że prowadzenie gospodarstwa jest łatwiejsze, ale teraz myślę, że też łatwo znaleźć tę miłość – zdradził Wiktor, rolnik i naczelnik straży pożarnej.

Fot. Piotr Matey

Mniej listów to większa szansa


W zupełnie innej sytuacji znalazł się Karol, który otrzymał od kandydatek zaledwie cztery wiadomości. Rolnik nie ukrywa jednak, że w jego przypadku mniejsza liczba listów okazała się ogromnym atutem. Zamiast tracić czas na selekcję setek zgłoszeń, mógł skupić się na jakości relacji.

Nie patrzę na to. Gdybym miał dużo listów, 150 i jeszcze trudny wybór, a tak to są prostsze wybory – wyjaśnił Karol.

Dzięki temu uczestnik mógł w pełni skoncentrować się na dziewczynach, które naprawdę chciały go poznać. Zamiast presji i pośpiechu zyskał spokój niezbędny do budowania szczerej więzi.

Miałem więcej czasu na właśnie poznanie tych dziewczyn. Zaprosiłem je po prostu dalej na randki – dodał rolnik.

Jak wygląda życie dawnych bohaterów „Rolnika”?


Niedzielny wieczór przyniesie emocje nie tylko za sprawą nowych bohaterów. Zaraz po głównym programie TVP1 wyemituje cykl „Rolnik szuka żony. Odwiedziny”, prowadzony przez Grzegorza Dobka. Dziennikarz ruszył w Polskę, by sprawdzić, jak potoczyły się losy osób znanych z poprzednich sezonów.

Co tydzień udaję się w odwiedziny albo do innej pary, ale tutaj też już chyba mogę to zdradzić, że będę się też udawać w odwiedziny do osób, które nie znalazły miłości w programie i będę sprawdzać też, co u nich słychać – zdradził Grzegorz Dobek.

W poprzednim odcinku prowadzący odwiedził Joannę i Kamila Osypowiczów, którzy zakochali się w sobie w 7. edycji programu. Dziś są szczęśliwym małżeństwem, wspólnie wychowują córeczkę i w remontują swój wymarzony dom.

O teraźniejszym życiu Joanny i Kamila przeczytasz tutaj: Gwiazdy „Rolnik szuka żony” przeprowadziły się 600 km dalej. Tak dziś żyją.

Nowe odcinki programów „Rolnik szuka żony” oraz „Rolnik szuka żony. Odwiedziny” można oglądać w każdą niedzielę w telewizyjnej Jedynce, a także online na platformie TVP VOD.