Rolnik szuka żony

Joanna i Kamil z „Rolnik szuka żony” przeprowadzili się 600 kilometrów od poprzedniego domu

Widzowie poznali ich w 8. edycji programu „Rolnik szuka żony”. Joanna i Kamil Osypowiczowie zdecydowali się na ogromną życiową zmianę. Para razem z córką Tosią opuściła Lubelszczyznę i przeniosła się aż 600 kilometrów dalej, do Wielkopolski. Małżonkowie zdradzili, dlaczego podjęli taką decyzję i jak wygląda ich nowe życie.

  • Joanna i Kamil Osypowiczowie przeprowadzili się z Lubelszczyzny do Wielkopolski.

  • Rodzina zamieszkała w domu przekazanym przez brata Joanny, który oddał im także gospodarstwo.

  • Kamil nadal zamierza zajmować się rolnictwem, a Joanna rozpoczyna poszukiwania pracy.

Nie było nagłej ucieczki z rodzinnego domu


O przeprowadzce Osypowiczów zrobiło się głośno po emisji programu „Rolnik szuka żony. Odwiedziny”. W sieci zaczęły pojawiać się pytania, dlaczego para zdecydowała się zostawić dotychczasowe życie i przenieść się aż 600 kilometrów dalej.


Kamil w „Pytaniu na śniadanie” odniósł się do sugestii, że za zmianą mogły stać rodzinne nieporozumienia. Jak podkreślił, decyzja wcale nie została podjęta z dnia na dzień.


Przypina mi się metkę, że ja się pokłóciłem z rodzicami, odeszliśmy z dnia na dzień. A to nie to – wyjaśnił.


Małżonkowie już wcześniej chcieli zamieszkać na swoim i byli nawet blisko zakupu działki pod budowę domu. Sytuację zmieniła propozycja brata Joanny, który zaoferował im dom oraz gospodarstwo w Wielkopolsce.


Aspekt finansowy wziął górę nad wszystkim – przyznał Kamil.

Fot. TVP

Brat Joanny przekazał im dom i gospodarstwo


Przenosiny nie oznaczają jednak, że Kamil rezygnuje z rolnictwa. Wręcz przeciwnie – w Wielkopolsce chce dalej rozwijać gospodarstwo. Jak zdradził, zamierza skupić się przede wszystkim na produkcji zwierzęcej.


Mam do tego warunki, więc chcę to wykorzystać. Ja lubię wyzwania, także tu będę miał pole do popisu – mówił.


Przyznał jednocześnie, że początek nie był łatwy. Na Lubelszczyźnie miał już konkretny plan na przyszłość, a po przeprowadzce musiał wszystko poukładać od nowa. Teraz przed rodziną jest zarówno remont domu, jak i przygotowanie budynków gospodarczych.


Joanna szuka pracy, Tosia chodzi już do przedszkola


Nowe życie zaczęła także Joanna. Na razie razem z Kamilem skupia się na remoncie, ale planuje już wysyłać CV i rozpocząć poszukiwania pracy.


Z kolei najmłodsza członkini rodziny zdążyła zadomowić się w nowym miejscu. Tosia rozpoczęła edukację w przedszkolu w Gębicach i – jak opowiadali jej rodzice – etap adaptacji ma za sobą.


Dużym wsparciem okazała się również rodzina Joanny. Bliscy pomagają przy remoncie, sprzątaniu i opiece nad Tosią. Osypowiczowie nie ukrywają, że właśnie taka pomoc była dla nich szczególnie ważna podczas urządzania się w nowym miejscu.