Agata z „Rolnik szuka żony” czeka na kandydatów. Zdradziła, co może dać od siebie
W cyklu „Czerwony dywan” rozpoczęły się dziś spotkania z uczestnikami 13. edycji programu „Rolnik szuka żony”. Pierwszą gościnią Grzegorza Dobka była Agata, rolniczka z Podlasia, która już czeka na listy od kandydatów. Sama jest kobietą aktywną i pełną pasji; liczy, że w programie spotka pana, który dotrzyma jej kroku. Więcej szczegółów w materiale wideo.
- Agata z Podlasia bierze udział w 13. edycji programu „Rolnik szuka żony” i czeka na listy od kandydatów.
- Rolniczka prowadzi gospodarstwo z synem, zajmuje się zwierzętami i podkreśla, że praca na roli jest spełnieniem jej marzeń.
- Po stracie męża chce zacząć nowy etap życia i szuka aktywnego, niepalącego partnera, który lubi taniec i życie bez monotonii.
Jak wygląda codzienność Agaty? – Prowadzę gospodarstwo wraz z synem. Ja zajmuję się zwierzętami, a syn polem – odpowiedziała. Ta praca jest realizacją jej marzeń; zawsze kochała ziemię, zwierzęta i pracę na roli.
Żeby lubił tańczyć…
Cztery lata temu zmarł mąż Agaty. Teraz zdecydowała się wziąć udział w programie „Rolnik szuka żony”. – Stwierdziłam, że czas zacząć nowy etap. Może uda mi się poznać pana, który będzie mi towarzyszył w dalszych latach mojego życia – wyjaśniła. – Rodzina i koleżanki zaczęli mi wiercić dziurę w brzuchu, że już czas, by kogoś poznać – dodała z uśmiechem Agata.
Rolniczka sama już dobrze wie, za kim się rozgląda. – Wysoki, lubiący tańczyć, niepalący. Z błyskiem w oku, który by mnie zaciekawił. Resztę można ułożyć i dopracować we wspólnym życiu – stwierdziła.
Piszcie, bo warto
A co Agata ma do zaaferowania ewentualnym kandydatom? – Przyjaźń, może z czasem miłość? Czas pokaże – powiedziała. – Jestem kobietą aktywną, uwielbiam tańczyć, uprawiam sport. Nie lubię monotonii, wolę jak coś się dzieje, cały czas jestem w ruchu! – dodała.
Uczestniczka wyznała, że bardzo się cieszy z udziału w programie. Z ciekawością oczekuje na listy i liczy na to, że będzie ich dużo. – Panowie nie bójcie się takich pań, jak my – twardo stąpających po ziemi, bo jesteśmy super babkami! – zaapelowała na koniec.
fot. materiały prasowe

